Wielu z nas, fanów serialu „Ojciec Mateusz”, marzy o tym, by choć raz odwiedzić serialową plebanię i poczuć klimat Sandomierza, który tak pięknie prezentuje się na ekranie. Kiedy sama zaczęłam planować taką podróż, szybko zorientowałam się, że rzeczywistość może nieco różnić się od naszych wyobrażeń. Nie martwcie się jednak! Przygotowałam dla Was kompleksowy przewodnik, który odkryje całą prawdę o filmowych lokacjach i pokaże, co naprawdę warto zobaczyć w Sandomierzu, by w pełni poczuć serialową atmosferę.
Prawdziwa plebania Ojca Mateusza to fikcja, ale Sandomierz oferuje wiele serialowych atrakcji
- Serialowa plebania nie znajduje się w Sandomierzu, a sceny kręcone są w prywatnych posesjach pod Warszawą (Radość, Marki), niedostępnych dla turystów.
- "Dworek Ojca Mateusza" w Sandomierzu to ceniony obiekt noclegowy, który nie jest miejscem kręcenia serialu, ale wykorzystuje jego popularność w nazwie.
- Główną atrakcją dla fanów w Sandomierzu jest płatne Muzeum "Świat Ojca Mateusza" z figurami woskowymi bohaterów i zrekonstruowanymi wnętrzami.
- Sandomierz obfituje w autentyczne, plenerowe miejsca znane z serialu, takie jak Rynek, Brama Opatowska czy Ucho Igielne, które można zwiedzać.
- Wielu turystów, mimo braku prawdziwej plebanii, uważa podróż śladami serialu za świetną zabawę i udaną formę zwiedzania miasta.
Zacznijmy od rozwiania największego mitu: serialowa plebania Ojca Mateusza, którą tak dobrze znamy z telewizyjnego ekranu, to niestety czysta fikcja i nie znajdziecie jej w Sandomierzu. Wiem, to może być rozczarowujące, ale musimy to sobie jasno powiedzieć, zanim wyruszycie w podróż.
Sceny plenerowe, które rozgrywają się wokół plebanii, kręcone są w rzeczywistości w zupełnie innych miejscach w prywatnych posesjach pod Warszawą. Przez lata wykorzystywano między innymi piękną Willę "Flirtówka" w Radości, a w nowszych sezonach zdjęcia realizowane są w Markach. Niestety, są to obiekty prywatne i nie są udostępnione do zwiedzania, więc nie ma szans, by zajrzeć za ich bramy.
Kiedy szukamy "Dworku Ojca Mateusza" w Sandomierzu, natrafimy na bardzo realny i uroczy obiekt noclegowy przy ulicy Staromiejskiej 2. To historyczny Dworek Skorupskich, który faktycznie funkcjonuje pod tą popularną nazwą, wykorzystując rozpoznawalność serialu. Chociaż nie jest to serialowa plebania, to muszę przyznać, że cieszy się bardzo wysokimi ocenami turystów średnia 9.1/10 w popularnych serwisach rezerwacyjnych, a za lokalizację aż 9.8/10! Goście chwalą sobie personel, atmosferę i komfort. Jeśli szukacie sprawdzonej bazy noclegowej w Sandomierzu, ten dworek to naprawdę świetny wybór, choć nie spodziewajcie się tam spotkać serialowego proboszcza.
Jakie są zatem opinie turystów? Muszę przyznać, że bywają dwojakie. Część osób, która przyjeżdża z nadzieją zobaczenia prawdziwej plebanii i wejścia do środka, może poczuć lekkie rozczarowanie. Jednak zdecydowana większość odwiedzających traktuje poszukiwanie filmowych lokacji jako fantastyczną zabawę i doskonałą okazję do dokładnego zwiedzenia Sandomierza. To właśnie ta podróż śladami serialu stała się jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych form odkrywania miasta. Ludzie cieszą się, że mogą na własne oczy zobaczyć miejsca, które znają z ekranu, nawet jeśli nie jest to sama plebania.
Sandomierz śladami Ojca Mateusza: co warto zobaczyć, skoro nie plebanię?
Skoro już wiemy, że serialowej plebanii w Sandomierzu nie ma, czas skupić się na tym, co *naprawdę* możemy zobaczyć, by poczuć serialową atmosferę. Uwierzcie mi, miasto jest pełne autentycznych miejsc, które tworzą tło dla serialu i pozwalają przenieść się w świat Ojca Mateusza, nawet bez odwiedzania jego fikcyjnego domu.

Muzeum "Świat Ojca Mateusza" serce dla fanów
Główną i najbardziej oczywistą atrakcją dla każdego fana serialu w Sandomierzu jest płatne Muzeum "Świat Ojca Mateusza", które znajdziecie przy Rynku 5. To miejsce powstało właśnie w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie turystów i jest prawdziwą gratką dla miłośników serialu.
- W muzeum możecie zobaczyć figury woskowe głównych bohaterów, w tym Artura Żmijewskiego (Ojca Mateusza), Kingi Preis (Natalii) i Piotra Polka (Nocula).
- Zrekonstruowano tu również wnętrza znane z serialu: kościół, plebanię, kuchnię Natalii, posterunek policji, a nawet celę.
Czy bilet do muzeum jest wart swojej ceny? Moim zdaniem, dla prawdziwych miłośników serialu to atrakcja typu "must-see". Pozwala poczuć się, jakbyśmy przenieśli się na plan filmowy i zobaczyć z bliska miejsca, które znamy z ekranu. Dla pozostałych to ciekawa, ale niekoniecznie niezbędna pozycja na liście zwiedzania zależy, jak głęboko wciągnęła Was historia sandomierskiego proboszcza.
Przeczytaj również: Dworek w Turowej Woli: Filmowe Soplicowo zwiedzać czy podziwiać?
Plenerowe lokacje filmowe poczuj serialową atmosferę na ulicach Sandomierza
Prawdziwa magia serialu "Ojciec Mateusz" tkwi w tym, że Sandomierz sam w sobie jest jego głównym bohaterem. To właśnie plenerowe lokacje filmowe, które możecie odwiedzić, tworzą autentyczne tło dla serialu i pozwalają poczuć jego niepowtarzalną atmosferę. Przygotujcie się na spacer, bo miasto jest pełne takich miejsc!

Nie ma chyba bardziej rozpoznawalnego miejsca w Sandomierzu niż Rynek Starego Miasta z Ratuszem. To właśnie tutaj rozgrywa się wiele kluczowych scen, a sam Rynek często pojawia się w czołówce serialu. Spacerując po nim, z łatwością wyobrazicie sobie Ojca Mateusza na rowerze czy policjantów prowadzących śledztwo.

Kolejnym ikonicznym punktem jest Brama Opatowska. Pamiętacie, jak często główny bohater przejeżdża przez nią na swoim rowerze? To jeden z najbardziej charakterystycznych elementów wizualnych serialu. Zachęcam do symbolicznego przejazdu lub zrobienia sobie zdjęcia w tym miejscu to świetna pamiątka!
Nie zapomnijcie o Furcie Dominikańskiej, czyli słynnym "Uchu Igielnym", oraz o innych malowniczych uliczkach Starego Miasta, jak choćby ulica Staromiejska. To właśnie w tych zakamarkach często rozgrywały się pościgi, intrygi i inne kultowe sceny, które trzymały nas w napięciu. Każdy zaułek może kryć filmową historię!
Ciekawostka, która zawsze mnie bawi, to fakt, że budynek Urzędu Miejskiego w Sandomierzu "gra" serialowy komisariat policji. To właśnie tam pracują niezawodni Możejko i Nocul, a my, przechodząc obok, możemy sobie wyobrazić ich codzienne perypetie.
Planowanie wizyty w filmowym Sandomierzu: praktyczne wskazówki
Aby Wasza wizyta w Sandomierzu śladami serialu "Ojciec Mateusz" była jak najbardziej bezproblemowa i przyjemna, przygotowałam kilka praktycznych porad, które pomogą Wam zaplanować każdy szczegół.
Jeśli przyjeżdżacie samochodem, pamiętajcie, że Sandomierz, zwłaszcza Stare Miasto, ma ograniczoną liczbę miejsc parkingowych. Warto poszukać płatnych parkingów w pobliżu centrum, co ułatwi dostęp do wszystkich serialowych lokacji i zapewni wygodne zwiedzanie bez martwienia się o auto.
Aby uniknąć największych tłumów fanów i turystów, które potrafią być naprawdę spore, sugeruję zaplanowanie wizyty poza sezonem letnim lub w dni powszednie. Wiosna i wczesna jesień to idealne pory roku na spokojniejsze i bardziej komfortowe zwiedzanie, kiedy można w pełni delektować się urokami miasta i serialową atmosferą.
Warto wiedzieć, że popularność serialu zaowocowała powstaniem zorganizowanych, płatnych wycieczek z lokalnymi przewodnikami pod hasłem "Śladami Ojca Mateusza". Takie wycieczki łączą zwiedzanie zabytków z ciekawostkami z planu filmowego, co jest świetną opcją dla tych, którzy chcą poznać miasto z perspektywy serialu. Poszukajcie takich ofert w lokalnych biurach turystycznych to może być bardzo wzbogacające doświadczenie!
Czy warto odwiedzić Sandomierz śladami Ojca Mateusza? Werdykt
Po tym, jak poznaliśmy wszystkie fakty i możliwości, czas na ostateczny werdykt. Czy warto wybrać się do Sandomierza śladami Ojca Mateusza? Postarajmy się zważyć wszystkie za i przeciw, abyście mogli podjąć najlepszą dla siebie decyzję.
Niewątpliwie plusami takiej podróży są: świetna zabawa w odkrywanie uroków miasta, możliwość poczucia bliskości serialowej atmosfery i zobaczenia na własne oczy miejsc, które znamy z ekranu. Z drugiej strony, minusem jest brak prawdziwej plebanii, co dla niezorientowanych może być źródłem potencjalnego rozczarowania. Mimo to, ogólny sentyment jest bardzo pozytywny.
Taka podróż jest idealna dla prawdziwych fanów serialu, którzy cenią sobie możliwość zanurzenia się w jego świecie. To także świetna opcja dla rodzin z dziećmi szukających rozrywki, która łączy edukację z zabawą, oraz dla miłośników turystyki tematycznej. Jeśli lubicie odkrywać miejsca przez pryzmat popkultury, Sandomierz Was nie zawiedzie!
Moja rada? Nie ograniczajcie się tylko do serialowych lokacji. Sandomierz to miasto z bogatą historią i mnóstwem innych atrakcji. Harmonijnie połączcie zwiedzanie filmowych miejsc z odkrywaniem ważnych zabytków, takich jak Zamek Królewski, Podziemna Trasa Turystyczna czy malowniczy Wąwóz Królowej Jadwigi. Dzięki temu Wasza wycieczka będzie kompleksowa i satysfakcjonująca dla każdego, niezależnie od tego, czy jest zagorzałym fanem Ojca Mateusza, czy po prostu miłośnikiem pięknych polskich miast.
